wtorek, 14 lutego 2017

Les dames galantes

Pocztówka francuska, 1908

Uczcimy jakoś Walentynki literacko? To może Żywoty pań swawolnych (Les dames galantes)? Pierre de Bourdeille, seigneur de Brantôme niejedno słyszał, niejedno widział, wiele zanotował i chwała mu za to. W książce znajdą Państwo co najmniej kilkaset szesnasto - i siedemnastowiecznych awanturek miłosnych. Sposoby, sposobiki..., mąż w delegacji (tj. wówczas raczej na wojence), zdobne szatki, odtrącenia, przychylności... wszystko już było...
A na dziś fragmencik z Rozprawy Trzeciej O urodzie pięknej nożki y powabach iey, iakie ma:

Słyszałem takoż o piękney y godney białey głowie, nadto paniey wielgiego dowcipu, uciesznego y wesołego obycia, która, daiąc sobie iednego dnia wciągać pończochy swemu pokoiowemu, spytała go, czy nie popadał przez to w chuć, pokuszenie a pożądliwość: przy tym rzekła y nazwała to słowo prosto z mostu. Pokoiowiec mnimając, iż dobrze rzecze, ze czci, iaką miał dla niey, odpowiedział, że nie. Aż ta podniesła rękę y dała mu rzetenie w gębę: "Ruszay - rzecze - nigdy mi już nie będziesz posługiwał; iesteś gamoń, niezguła y przepędzam cię z moich oczów!"

Może przed zatrudnieniem pokojowego warto szczegółowo ustalić zakres obowiązków...
A u Brantôme'a pipeprznych historyjek bez liku, jakby ktoś się zastanawiał o tem, który przedmiot nawiętsze daie ukontentowanie: abo dotykanie, abo słowo, abo zwrok - polecam Żywoty...






wtorek, 10 stycznia 2017

Amusa być się wydawała...


Dzisiaj muzycznie. O Bachu. Jedna z jego najsłynniejszych biografii wyszła spod pióra Alberta Schweitzera (książka to swoisty zapis spotkania dwóch geniuszy), przeczytać należy.

Fragment listu Jana Sebastiana z 1730 r. do jego szkolnego kolegi z Lüneburga, Erdmanna, w sprawie protekcji przy szukaniu nowej posady:

"...miałem łaskawego a muzykę tyleż miłującego, co i znającego księcia i mniemałem, iż dni swoich u niego dożyję. Stało się jednak, iż ów Serenissimus ożenił się z pewną księżniczką berenburską i tedy wydało się, jakoby muzyczna inklinacja księcia cokolwiek ochłódła, jako iż nowa księżna amusa być się wydawała..."


Eisenach, dom J.S. Bacha

Pomnik J.S. Bacha przed jego domem w Eisenach


Zamiast notować nuty szeptane przez  Ducha Świętego  musiał się Jan Sebastian szarpać z wyboistą materią życia. Kobieta potrafi pokrzyżować plany... Jeśli tu zaglądają jacyś panowie - proszę uważać na księżniczki. 🌝

*     *     *     *     *     *     *     *


PS. Przy okazji: dziękuję za pytania, miło je dostawać, ale mojej poprzedniej książki "Geriavity. Powieść w 49 kapsułkach" nie ma już w sprzedaży w księgarniach internetowych (w hurtowniach mieli, ale "wyszło"). 
Staram się traktować ów "braczek rzucony na rynek" jako dobry znak. W czasach nadmiaru wszystkiego - mojej książki nie ma! Dość przyjemne...

piątek, 16 grudnia 2016

Grudniowego wieczoru...

Swoim Czytelnikom, którzy przyszli na wieczór autorski w grudniowy wieczór - serdecznie dziękuję!
Biblioteka na Żoliborzu to przyjazne miejsce...
A tu fotorelacja:




piątek, 9 grudnia 2016

Zapraszam!

Serdecznie zapraszam wszystkich Państwa na mój wieczór autorski. Już w najbliższą środę, 14 XII o 18:00 w Bibliotece na Starym Żoliborzu (ul. Słowackiego 19A, w budynku teatru Komedia) odbywać się będzie zbiorowe zażywanie kapsułek. 

Jednocześnie informuję, że przystojny brodacz z okładki nie będzie obecny z uwagi na wcześniejsze zobowiązania :). Zatem sprawa do ewentualnego rozegrania we własnym zakresie...



Być może...

Dzień dobry! Tu najświeższe, zupełnie nieaktualne wiadomości literackie. Laureatem Nobla 2016 został Bob Dylan. Jednym się to podoba, innym  - nie bardzo. Mnie zaś zajęło kilka tygodni, żeby pomyśleć (proszę się nie czepiać, niektórzy myślą wolno i z zauważalnym wysiłkiem) komu ja sama przyznałabym Nobla.
Otóż, jako samozwańcza, jednoosobowa Akademia Szwedzka przeprowadziłam obrady, eliminacje, odbyłam posiedzenia i niniejszym ogłaszam werdykt:

Nobel dla Poety, Jacka Padsiadły za wiersze wszystkie w ogóle, a konkretnie ich zbiór "Być może należało mówić". Wypłacam Poecie nagrodę w skromnej walucie 'podziw'. Być może należało milczeć...?




sobota, 12 listopada 2016

Stan blogowego przebudzenia

Gdzieś się szwendam, włóczę, łażę... Blog zaniedbany, zakurzony, pajęczyną zarósł. Żeby się potem nie tłumaczyć z pochopnych deklaracji czynię ostrożne założenie: od czasu do czasu opublikuję coś nowego. A na razie zaległości dotyczące mojej nowej książki.


"Stan podgorączkowy" zdobył tytuł NAJLEPSZEJ KSIĄŻKI NA JESIEŃ 2016. 

A tutaj można posłuchać mojej rozmowy z Dagmarą Kowalską, RDC, 21 października 2016 r.
http://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-stan-podgoraczkowy/

Poniżej zaś nagranie z Polsatu:
http://www.polsatnews.pl/.../prawy-do-lewego-lewy-do.../

Tyle medialnych doniesień; następne NIEAKTUALNE wiadomości (jak zwykle bywało! cała sieć jest zapchana aktualnymi, aktualniejszymi, z ostatniej chwili, live, czerwonym paskiem...) niebawem! 

wtorek, 13 września 2016

"Stan podgorączkowy. Powieść w czterdziestu kapsułkach"

D Z I Ś    P R E M I E R A !!!



A oto powraca doktor Szroniewski w czterdziestu nowych kapsułkach! Od dzisiaj "Stan podgorączkowy" jest dostępny w stacjonarnych sieciach księgarskich. Można też zamówić w dowolnej księgarni internetowej. Zapraszam!